O mnie
Moja historia
Droga, którą przeszedłem, aby zostać trenerem nie była usłana różami. W wieku 8 lat walczyłem z nowotworem jamy brzusznej. Moje dzieciństwo zmieniło się diametralnie w mgnieniu oka – zabawa na podwórku z rówieśnikami, szybko zamieniła się na walkę o życie w szpitalnym łóżku. Lekarze dawali tylko 50% szansy na przeżycie, ale mój organizm wiedział, że musi wygrać tę nierówną walkę. W wieku 10 lat udaje mi się wyjść z tej ciężkiej sytuacji – ale chemioterapia w towarzystwie leków sterydowych zostawiły ślad po sobie.
Jakby tego było mało, po zakończeniu leczenia mój tryb życia ograniczał się do siedzenia na komputerze po 8h dziennie i jedzeniu słodyczy, chipsów oraz piciu słodkich napojów. Ruch, a raczej jego brak, był moją zmorą przez kolejne kilka lat. W 6 klasie szkoły podstawowej moja waga wskazywała 85 kg przy wzroście 174 cm.
W gimnazjum – zacząłem trenować piłkę nożną – lecz jest to dyscyplina, która jest bardzo wymagająca pod względem fizycznym oraz kondycyjnym – co zdążyłem poczuć na swojej skórze – doznając kontuzji kolana, która nie pozwalała mi rozwijać się w tej dyscyplinie. Piłka nożna była moją pasją, ale najgorsze było to, że nie mogłem się jej poświęcić w całości, ponieważ jako osoba z nadwagą z bezruchu chciałem od razu trenować 7dni w tygodniu.
Punkt zwrotny mojego życia
Przełomem był okres rozpoczęcia studiów – znajomy, zaprosił mnie na pierwszy trening na siłowni, przed którym bardzo się wzbraniałem (wtedy myślałem, że siłownia jest tylko dla kulturystów). Mając wiele kompleksów, wstydziłem się swojego ciała, bałem się, że wszyscy będą na mnie patrzeć, że nie potrafię wykonywać nawet najprostszych ćwiczeń.
Po pierwszym treningu poczułem, że to jest to co mnie uszczęśliwia! Pomyślałem, że skoro w piłce nożnej nie mogę już nic znaczącego zrobić, to siłownia będzie moją kolejną pasją – w której będę mógł rozwijać się przez dłuuuugi czas, do momentu aż zdrowie mi na to pozwoli. Po 4 latach bycia samoukiem treningowym, setkach godzin spędzonych na siłowni, szukaniu informacji dotyczących żywienia, postanowiłem – ZOSTANĘ TRENEREM PERSONALNYM. Chcę pomagać ludziom przezwyciężać swoje słabości oraz pomagać im pozbywać się kompleksów – które większość społeczeństwa posiada.
Leave a Reply